Agencje interaktywne to najbardziej dynamicznie rozwijająca się kategoria agencji. Wystarczy uświadomić sobie, że komercyjny internet ma dopiero 18 lat! Wciągu tych kilkunastu lat istnienia przeszły one ewolucję od kilkuosobowych firm zajmujących się sprawami technologicznymi, takimi jak hosting, produkcja stron WWW z CMS-ami i animowane bannery, do firm zatrudniających kilkadziesiąt osób i obsługujących znaczne budżety marketingowe. Lider rynku – firma K2 – jest notowany na warszawskiej giełdzie.
Początki nie były proste, internet był marginalną ciekawostką, lekceważoną przez marketerów i agencje offline’owe. Pierwsze agencje interaktywne próbowały przekonywać firmy, że trzeba w nim zaistnieć. Wraz ze wzrostem znaczenia internetu jako medium, kiedy to wypadało w nim być, większe kilkunastoosobowe agencje interaktywne miały już swoich własnych klientów. Dodatkowo pracowały jako podwykonawcy agencji reklamowych, a później PR.
W tej symbiozie to te „stare” agencje nadawały sens istnieniu klienta w sieci, co powodowało, że był on przesiąknięty offline’owym myśleniem, a agencja interaktywna robiła tak, „żeby to działało”. Agencje interaktywne wychowywały się na mniejszych budżetach i z zazdrością spoglądały na bizantyjski styl pracy agencji offline’owych. Nagle wszystko stało się cyfrowe i ich znaczenie w oczach marketera wzrosło.
więcej













