Jakość, nie ilość. CTR to przeżytek. Kliknięcie nie jest miarą zapamiętania przekazu. Liczba fanów nie jest wykładnikiem sukcesu działań na Facebooku. Takie hasła pojawiają się niemal w każdej prezentacji na temat skutecznej komunikacji w internecie. Ich słuszność nie budzi wątpliwości ale częstotliwość z jaką padają każe zastanowić się czy nie jest to przypadkiem wynik zderzenia oczekiwań klientów i trudności w zaprezentowaniu efektów prowadzonych działań. Na końcu każdej kampanii pojawiają się słowa „Co z tego mamy, czy było warto”, za którymi kryje się chęć zobaczenia konkretnych liczb. Trudność w sprostaniu tym oczekiwaniom pojawia się także w przypadku kampanii w serwisach społecznościowych.
A dokąd prowadzi Twoja kampania?
Serwisy społecznościowe zyskując na swojej popularności często przełamują bariery i zmieniają utarte schematy. Dzięki Naszej Klasie, wiele osób które wcześniej sporadycznie lub wcale nie korzystały z Internetu zaczęło z niego korzystać regularnie. Dzisiaj Facebook powoli zmienia podejście do realizacji kampanii internetowych. I robi to na tyle skutecznie, że czasem zaciera się granica pomiędzy tym czy to popularność wśród użytkowników powoduje chęć prowadzenia działań reklamowych, czy odwrotnie.
Blipujemy

Postanowiłem przetestować blip.pl i sprawdzić w praktyce na tym małym odcinku o co chodzi w social mediach. Przez ostanie półtora roku prowadziłem miniblog na naszym serwisie firmowym, ale spróbowałem zaistnieć tam, gdzie jest jeszcze więcej ludzi potencjalnie zainteresowanych naszą firmą. Po trzech miesiącach korzystania i obserwacji efektów, chciałbym podsumować swoje przemyślenia na temat blipa.
Bardzo Lubimy Informować Przyjaciół
Jak zapewne zauważyliście po 15 miesiącach mikroblogowania na naszej stronie postanowiliśmy przesiąść się na blipa. Wierzymy, że będzie to zmiana na lepsze, a dla naszych fanów kilka słów wyjaśnienia i zachęty do odwiedzania nas również w nowej lokalizacji, żeby nie było, że skusiliśmy się tylko na iPoda ;). więcej












