Piotr Stasiak analizuje, jak AI zmieniło marketing w 2025 roku – od tempa rozwoju narzędzi, przez wykorzystanie ich w kampaniach marek, po konsekwencje dla codziennej pracy zespołów kreatywnych. Jakie kierunki i wyzwania zarysowują się na 2026 rok? O tym przeczytacie w jego wypowiedzi dla aboutMarketing.pl.
Najciekawsze rozwiązania, wdrożenia, zmiany na rynku AI w 2025 roku
W 2025 narzędzia AI rozwijały się tak szybko, że trzymanie się zbyt długo jednego rozwiązania groziło tym, że przegapimy kolejne, lepsze. Tempo było tak duże, że wystarczył tydzień urlopu, żeby wrócić i mieć wrażenie, że jest się już krok z tyłu.
Podsumowując rok, trzeba wymienić wprowadzenie przez Google DeepMind nowego modelu Veo 3 do generowania wideo. Dostaliśmy możliwość tworzenia całkiem realistycznych ujęć z zsynchronizowanym dźwiękiem: dialogi, efekty dźwiękowe czy tło otoczenia. Debiut takiego rozwiązania otworzył nowe możliwości w kreacji, ale i wysyp deepfake’ów i nadużyć.
Kolejny przełom i znowu od Google, to nowy model edycji obrazu o nazwie „Nano Banana” (oficjalnie: Gemini 2.5 Flash Image). Udostępniono narzędzie, które nie wymaga wprowadzania skomplikowanych promptów, żeby uzyskać konsekwentne wyniki, generując serię obrazów. Bez trudu można z nim podmienić element na zdjęciu czy ustawić na nowo kamerę i poprosić o ujęcie z innej strony.
2025 to dla mnie pierwszy rok, w którym użyte narzędzia AI przestały być ciekawostką na prezentacjach, a korzystanie z nich stało się codziennością pracy w agencji.
Najciekawsze kampanie i działania marek z wykorzystaniem AI w 2025 roku
Original Source „Original Source Nature Hits Different”
Ta reklama pokazała, jak dobrze mogą dogadywać się światy tradycyjnej produkcji z ujęciami uzyskanymi narzędziami AI. W efekcie powstał materiał, w którym granica między tym, co naprawdę nagrane, a tym, co wygenerowane, przestaje być ważna – liczy się spójna opowieść i doświadczenie widza.
Fiverr „Prompt and Punishment: The AI-Created Punching Bag Built by Fiverr Freelancers”
Czyli spot, w którym nikt nie udaje, że to nie AI. Wręcz przeciwnie wykorzystali tę informację do poprowadzenia intrygującej historii. Humor i wciągająca narracja, czyli wszystko co trzeba, żeby oglądać ten spot kilka razy i nie mieć go dość. Całość nie opiera się wyłącznie na efekcie wow z AI, ale na dobrze napisanej historii, autoironii i świadomej grze z konwencją.
Z naszego podwórka chciałem wyróżnić Rocketjobs i ich działania w social mediach. Ich kreacje od dłuższego czasu są generowane w AI, ale bardzo dobrze poprowadzona komunikacja oparta na trafnych obserwacjach to dowód na to, że za sterami musi być człowiek. W efekcie powstaje kreacja, która jest jednocześnie świeża wizualnie, celna merytorycznie i bardzo ludzka w odbiorze – najlepszy dowód na to, że narzędzia AI mają sens dopiero wtedy, gdy stoi za nimi dobry pomysł. Tu możecie zobaczyć przykład: https://www.instagram.com/reel/DRg1hmRjjWY/?igsh=MXB6c2c2aWpyNDVlZA%3D%3D
Na koniec tej wyliczanki chciałem zwrócić uwagę, że rok 2025 był okresem wyraźnego wzrostu real time marketingu – głównie dlatego, że dzięki AI da się robić takie treści szybciej. Marki mogły reagować niemal na żywo na mecze, gale, dramy i memy, bo grafiki powstawały na bieżąco. Efekt? RTM-ów było jeszcze więcej niż w poprzednich latach. Miejmy jednak na uwadze, że rezultat tego przyspieszenia nie zawsze idzie w parze z jakością.
Czego i jakich zmian możemy się spodziewać w zakresie rozwoju AI w przyszłym roku 2026?
Tempo rozwoju najpewniej jeszcze przyspieszy – choć trudno sobie to wyobrazić, patrząc na zawrotne prędkości w 2025 roku. Możemy się spodziewać kolejnych skoków jakości we wszystkich modelach. AI zagości w jeszcze większej ilości obszarów naszej codzienności. Kluczowe będzie więc nie tylko, czy używamy AI, ale jak, po co i na jakich zasadach.
Jednoczesny rozwój technologii musi iść z uproszczeniem jej obsługi, żeby odbiorca się nie pogubił. Z kolei prostsza obsługa paradoksalnie sprawi, że będzie wyraźniej widać, że to człowiek robi różnicę i jego kreatywność oraz umiejętność obserwacji. Będzie jasne, że tytuł AI expert nie wystarczy (i nigdy nie wystarczał).





