Czy da się zrozumieć, jak dziś naprawdę żyją polskie rodziny? Jakie mają potrzeby, lęki i rytuały? Dlaczego w wielu domach matki chowają się w łazience, ojcowie zbierają laury za zrobienie kanapki, a dzieci w wieku 10 lat potrafią rozkręcić rodzinny budżet lepiej niż niejeden marketingowiec?
W najnowszym odcinku podcastu rozmawiamy o Family Matrix — najnowszym badaniu na temat życia rodzinnego w Polsce. Wraz z gościniami, Anną Marią Szutowicz (Y&LOVERS) oraz dr Iwoną Wilmowską (Toluna), rozkładamy na czynniki pierwsze relacje w domach, presję, która ciąży na rodzicach, oraz decyzje zakupowe, które coraz rzadziej zapadają przy kuchennym stole, a coraz częściej… w głowie dwunastolatki scrollującej TikToka.
- Link Apple Podcasts: https://podcasts.apple.com/pl/podcast/raport-family-matrix-jak%C4%85-rodzin%C4%99-chcemy-widzie%C4%87-w/id1493538985?i=1000715295573
- Link Spotify: https://open.spotify.com/episode/63ZHckjGlUFA5W6YTAXeoZ?si=OwpMOYC1Qme55FQ86NUv6A
- Link YouTube: https://www.youtube.com/watch?v=Q2b6n0xysok
Matka męczennica, ojciec bohater
Choć rodzice deklarują szczęście z posiadania dzieci, statystyki pokazują pęknięcia: co trzecia matka w wieku 25–35 lat żałuje decyzji o macierzyństwie. To wynik frustracji, samotności i presji z blogów parentingowych. Tymczasem ojcowie kwitną — chwaleni, doceniani za każdą, nawet symboliczną aktywność. „Kupił Kubusia? Brawo, bohater.” Problem? Matki robią 10 razy więcej, ale bez fanfar.
Zanim kupisz… spytaj córki!
Dzieci nie tylko komentują wybory rodziców — one je współkształtują, od inspiracji aż po zakup. Już 7-latki mają realny wpływ na to, jakie ubrania noszą ich mamy, a 12-latki urządzają domowe testy kosmetyków i… zmieniają gamę produktów w całej łazience. Family Matrix uświadamia, że dzieci są cichym kluczem do rodzicielskiego portfela.
Scrollowanie vs chwila spokoju
Panika moralna związana z „psuciem się” dziecka przez technologię jest ogromna – choć często nie do końca uświadomiona. Jednocześnie mamy i ojcowie deklarują ogromne zmęczenie, brak wsparcia i potrzebę bycia samemu – czasem realizowaną przez… wyjście do Biedronki bez konkretnego celu. Takie „ucieczki” to często jedyny sposób na chwilę spokoju.





