Jak działają międzynarodowe konkursy reklamowe i czy polski marketing ma powody do kompleksów, stając ramię w ramię z globalnymi gigantami? To temat finałowego odcinka „Slajdów na miarę Effie” – specjalnej serii podcastu „Mamy na to Slajd”.
Gościnią Marty Ulman i Jakuba Kwaczyńskiego była Magdalena Kosińska, Marketing Director CEE w Philips Domestic Appliances, jurorka oraz przewodnicząca kapituły Effie Awards Poland i pierwsza Polka w historii pełniąca funkcję współprzewodniczącej Effie Awards Europe.
Magda pełni także rolę jurorki na globalnym szczeblu konkursu, dlatego w rozmowie zaglądamy za kulisy oceny kampanii i sprawdzamy, jak międzynarodowe konkursy reklamowe wyglądają z perspektywy osoby zasiadającej w jury.
Kuba i Marta rozmawiają z Magdą m.in. o zgłaszaniu case’ów, o tym, jak zadbać o to, żeby jurorzy właściwie zrozumieli kontekst pracy, oraz o różnicach między polską i międzynarodową sceną konkursową.
Jak działają międzynarodowe konkursy reklamowe?
W konkursach takich jak Effie rywalizują ze sobą kampanie z różnych rynków, tworzone w odmiennych realiach biznesowych i kulturowych. Dlatego samo przygotowanie dobrego projektu nie wystarcza – znaczenie ma również sposób przedstawienia case’u i pokazania go z perspektywy jurorów, którzy muszą zrozumieć jego kontekst.
To rozwinięcie tematu, któremu poświęciliśmy już osobny odcinek „Mamy na to Slajd” o tym, jaką rolę konkursy reklamowe odgrywają w branży.
Jak polski marketing wypada na tle Europy?
W rozmowie pojawia się również temat kondycji polskiego marketingu oraz tego, jak polskie pomysły, strategie mediowe i jakość przygotowania zgłoszeń wypadają na tle prac z innych europejskich rynków.
Jak przyznaje Magdalena Kosińska: „Jeśli chodzi o jakość pomysłów, strategie mediowe, atencję do detalu na poziomie samego zgłoszenia, to jesteśmy naprawdę w zupełnie innym miejscu niż średnia prac. […] Mam poczucie, że nie tylko nie mamy się czego wstydzić, ale powinniśmy być naprawdę dumni”.
Skoro jakość polskich kampanii może konkurować z pracami z innych rynków, pozostaje pytanie, dlaczego relatywnie rzadko przekłada się to na najważniejsze europejskie i światowe nagrody. Rozmowa pokazuje, że przy międzynarodowej rywalizacji liczy się nie tylko sama idea, ale również umiejętność przedstawienia jej osobom, które nie znają lokalnego rynku.











