W sieci z każdej strony może czaić się niebezpieczeństwo. Dlatego żeby nie dać się złowić cyberprzestępcom, opłaca się być na bieżąco z aktualnościami. Coś o tym wie zespół banku Citi Handlowy, do którego dołączył Pan Bezpiecznik. Kim jest, skąd pochodzi i dokąd zmierza, przeczytasz poniżej.
Citi Handlowy chciał mówić o cyberbezpieczeństwie regularnie, ale w sposób prosty, przystępny i angażujący dla odbiorców.


Wyzwanie
Cyberbezpieczeństwo to temat ważny, ale łatwo komunikować go zbyt technicznie albo alarmistycznie. Wyzwaniem było znalezienie formy, która pozwoli bankowi edukować odbiorców regularnie, bez straszenia i bez tracenia ich uwagi.
„Maskotki” robią markom robotę – potrafią w lekki, przyjazny i czasem zabawny sposób sprzedawać wiele komunikatów. Jest tylko jedno ale… Żeby osiągnąć swój cel, muszą trafić w gusta odbiorcy, muszą się wyróżniać i być megasympatyczne. Taki też miał być ten bohater. I jest.
Rozwiązanie
To postać Pana od rozmów przy kawie. Bohater szybko wykazał się w pracy i dostał awans na poważniejsze stanowisko. Został Panem Bezpiecznikiem. Sympatycznym niebieskim gościem, który sprzedaje fanom profilu Citi Handlowy na Facebooku wiele cennych rad z zakresu cyberbezpieczeństwa. Taki współczesny Wujek dobra rada.
Najczęściej można go spotkać na Facebooku w okresach wzmożonej aktywności cyberprzestępców – Boże Narodzenie, Wielkanoc, Dzień Dziecka, sezon festiwalowy i wakacyjny – ale nie tylko… w końcu o bezpieczeństwo w sieci warto dbać 24h. Występuje on głównie w postach animowanych Citi Handlowy w parze z Kowalskim, który jest jego totalnym przeciwieństwem – o bezpieczeństwie w sieci nie wie absolutnie nic. Panowie wspólnymi siłami, w prosty i lekki sposób, pomagają nam wszystkim zrozumieć zagrożenia pojawiające się w internecie.
Pan Bezpiecznik zrobił taką furorę, że doczekał się nawet swojej własnej maskotki!
Życzymy bezpiecznego surfowania po bezkresie internetu!


















