Z okazji jubileuszowego, setnego odcinka „Mamy na to Slajd” zaprosiliśmy do studia gościa, który potrafi zaserwować marketingowe konkrety równie sprawnie, jak jego marka wydaje zamówienia. Dziś rozmawiamy z Michałem Aramentem, dyrektorem marketingu McDonald’s Polska i laureatem złotego pierścienia Marketing Master by SAR. Jak zarządzać marką-liderem, dlaczego marketerzy nudzą się kampaniami szybciej niż konsumenci i czy Żabka to dzisiaj w ogóle konkurencja dla Maka?
Kto tęskni za pokojami do Kinder Party?
Lata 90. w Polsce to dla wielu z nas smak pierwszego hamburgera, otwarcie restauracji w Sezamie i legendarne urodziny. Zapytaliśmy Michała, co przywróciłby z tamtego okresu do dzisiejszego McDonald’s. Wybór padł na kultowy pokój do Kinder Party i wycieczki po zapleczu w papierowych fartuszkach. Kto wie, może ten sentyment kiedyś wróci w jakiejś kampanii?
Doświadczenie vs wygoda, czyli kto z kim tak naprawdę rywalizuje.
Na rynku robi się coraz gęściej. Z jednej strony słyszymy o wchodzeniu do Polski nowych graczy, z drugiej Żabka śmiało deklaruje ambicje zostania największą siecią street foodową. Jak na to reaguje McDonald’s, który rok do roku zaliczył 11% wzrostu sprzedaży? Z dużym spokojem i ciekawością. Michał mocno podkreśla różnicę między modelem convenience a pełnym doświadczeniem restauracyjnym. Do Maka nie przychodzi się wyłącznie po to, żeby zaspokoić głód w biegu, ale żeby spędzić czas. Ta emocjonalna więź z marką to bariera wejścia, której małe formaty sklepów po prostu nie są w stanie przeskoczyć.
Platformy na lata, a nie na lato
Burger Drwal, Maestro (z Borysem Szycem i Michałem Żebrowskim) czy kampanie Super Combo to platformy, które żyją i ewoluują od lat. Michał sądzi, że my, jako marketerzy, zazwyczaj nudzimy się swoimi platformami komunikacyjnymi znacznie szybciej niż robią to konsumenci. Kluczem do sukcesu i efektywności nie jest więc ciągłe wymyślanie siebie na nowo po każdym sezonie, ale umiejętne odświeżanie tego, co już świetnie rezonuje z rynkiem.
To oczywiście tylko wycinek naszej rozmowy. W setnym odcinku znajdziecie znacznie więcej zakulisowej wiedzy – m.in. o tym, jak skutecznie „sprzedać” zarządowi odważną kampanię, dlaczego McDonald’s stawia na dekady współpracy z tymi samymi agencjami i dlaczego nagrody to tylko miły skutek uboczny dobrze dowożonego biznesu.
Odcinek jest już dostępny – dajcie znać w komentarzach na swoich ulubionych platformach, co z tego marketingowego menu wzięlibyście dla swojej marki!













