Agencja GoldenSubmarine po raz kolejny wsparła kampanię CSR WWF Polska. Akcja #SOSKarpaty miała na celu ocalenie polskiej części Karpat. Odpowiadaliśmy za realizację działań komunikacyjnych w internecie. SOS Karpaty to projekt WWF Polska i Fundacji Dziedzictwa Przyrodniczego.
Wyzwanie
Puszcza Karpacka to jeden z ostatnich dzikich lasów w Europie. Jej drzewa, których nie zasadził człowiek, giną pod piłami. Wraz z ich wycięciem giną tysiące gatunków grzybów, porostów, mchów, roślin naczyniowych, owadów, płazów, gadów, ptaków i ssaków. Celem akcji było zaangażowanie odbiorców w ochronę karpackiej przyrody i zebranie poparcia dla postulatów WWF Polska oraz Fundacji Dziedzictwa Przyrodniczego.
Co zrobiliśmy
W apelu WWF Polska i Fundacji Dziedzictwa Przyrodniczego znalazło się pięć postulatów dotyczących ochrony karpackiej przyrody: uznajmy stare drzewa za pomniki przyrody, wzmocnijmy ochronę stref przypotokowych, ocalmy ponad stuletnie drzewostany, stwórzmy prawdziwe strefy bez dróg, domagamy się przyspieszenia prac nad utworzeniem Turnickiego Parku Narodowego. Każdy mógł podpisać petycję na przygotowanym przez GoldenSubmarine landingpage karpaty.wwf.pl.
Dzięki aplikacji Serce dla Puszczy, zaszytej w serwisie i dostępnej po podpisaniu petycji, internauci mogli zostawić swój wirtualny ślad poparcia #SOSKarpaty i zachęcić do tego znajomych. Na karpaty.wwf.pl użytkownicy znajdowali także informacje na temat problemu, z którym borykają się Karpaty, a także mogli zobaczyć „drzewo życia”, które w symboliczny sposób pokazuje, że drzewostan jest domem i pożywieniem dla wielu zwierząt.Akcja WWF Polska SOS Karpaty jest początkiem wieloletniego programu dla polskich Karpat, który obejmie również inne problemy związane z ochroną karpackiej przyrody. Zachęcamy wszystkich mieszkańców Polski, do tego, aby stali się strażnikami Karpat. Teraz każdy może wziąć udział w tej niezwykle ważnej akcji. Ocalmy Puszczę Karpacką, bo takich miejsc, oprócz Puszczy Białowieskiej, w Polsce praktycznie już nie ma - mówi Paweł Średziński z WWF Polska.















