Jak zmienia się firma, kiedy przestaje być mała? Kiedy właściciel, który na początku jest jej największą siłą, zaczyna stawać się wąskim gardłem? I co trzeba zmienić, żeby organizacja mogła wejść na kolejny etap rozwoju?
O tym rozmawiałem z Wojtkiem Walczakiem i Tomkiem Domańskim w Kanale Strategicznym. Punktem wyjścia było nowe wydanie mojej książki „Własna firma krok po kroku”, ale szybko przeszliśmy od samej książki do problemów, z którymi mierzą się dzisiaj właściciele i osoby zarządzające firmami.
Firma rośnie przez kryzysy
Jednym z głównych tematów rozmowy były momenty, w których dotychczasowy sposób działania po prostu przestaje wystarczać. Inaczej zarządza się kilkoma osobami, inaczej kilkunastoma, a jeszcze inaczej organizacją liczącą ponad sto osób. Na każdym z tych etapów pojawiają się inne problemy i potrzeba zmiany struktury, procesów albo sposobu podejmowania decyzji.
Dużo rozmawialiśmy też o zmianie roli właściciela. Na początku sam sprzedaje, tworzy, poprawia i podejmuje większość decyzji. W pewnym momencie musi jednak przestać przede wszystkim pracować w firmie i zacząć pracować nad firmą. To oznacza delegowanie odpowiedzialności, budowanie kadry menedżerskiej i pogodzenie się z tym, że nie każda decyzja musi przechodzić przez założyciela.
Marka, wartości i praca hybrydowa
Ważnym wątkiem rozmowy była również kultura organizacyjna. Marka i wartości firmy przez długi czas są w dużej mierze odbiciem jej założycieli. Przekazuje się je przez rekrutację, codzienne decyzje, sposób współpracy i zachowanie wobec klientów, często bez potrzeby formalnego ich opisywania.
Praca hybrydowa mocno ten mechanizm zmieniła. To, czego kiedyś nowy pracownik uczył się po prostu obserwując innych w biurze, dziś trzeba znacznie częściej świadomie komunikować. Rozmawialiśmy również o tym, co oznacza to dla młodych osób wchodzących do branży i jak trudniej przekazywać im doświadczenie, kiedy wiele codziennych kontaktów przeniosło się do Teamsów.
Czy większa firma nadal ma sens?
Na końcu dotknęliśmy też pytania, czy w świecie automatyzacji i nowych technologii nadal warto budować większe organizacje. Moim zdaniem tak. Skala daje możliwość realizowania większych projektów, łączenia różnych kompetencji, pracy dla większych klientów i patrzenia na biznes w dłuższej perspektywie.
To była rozmowa o prowadzeniu firmy bez skrótów i bez mitu, że rozwój jest prostą linią w górę. O kryzysach, oddawaniu kontroli, budowaniu zespołu, kulturze organizacyjnej i o tym, dlaczego wraz ze wzrostem firmy musi zmieniać się również jej właściciel.











