Kolejna odsłona kampanii wizerunkowej PGE ponownie wykorzystała dzikie zwierzęta jako bohaterów komunikacji. Tym razem łasice i świstaki w humorystyczny sposób opowiadały o temacie odnawialnych źródeł energii. Jak nam to wyszło? Zwierzymy Wam się… wyjątkowo dobrze!


Wyzwanie
Naszym zadaniem było stworzenie kolejnej odsłony kampanii PGE dotyczącej odnawialnych źródeł energii. Komunikacja obejmowała elektrownie wiatrowe, wodne i fotowoltaikę, a złożony temat trzeba było przedstawić szerokiej grupie odbiorców w prosty i angażujący sposób.
Wszystko musieliśmy opakować w wypracowaną wcześniej konwencję, w której to bohaterami spotów stają się polskie zwierzęta, w humorystyczny sposób komentujące rzeczywistość. Do takiego wyzwania podeszliśmy z dziką przyjemnością!
Realizacja
We wcześniejszych odsłonach kampanii PGE oglądaliśmy już leniwe foki, jaszczurki czy mewy. Musieliśmy znaleźć nowych bohaterów i ciekawy motyw, by dotrzeć z przekazem do jak najszerszej grupy docelowej w luźny i przystępny sposób. Postanowiliśmy głos w sprawie OZE oddać w łapki sprytnych i mądrych łasic, a potem dodać do tego nutkę tajemnicy. Dzięki nam te przesympatyczne zwierzątka w spocie TV (za jego realizacje odpowiedzialny był dom produkcyjny GoldenProduction) i na nośnikach reklamowych przemówiły do siebie… konspiracyjnym szyfrem, zainspirowanym dialogiem Ireny Kwiatkowskiej z Krzysztofem Kowalewskim ze znanej komedii „Rozmowy kontrolowane”. I wiecie co?
Trafiliśmy w zieloną dziesiątkę! Dzięki nawiązaniu do popularnego filmu, zyskaliśmy uwagę i sympatię starszego pokolenia. Rymowankami i atrakcyjną formą wizualną złapaliśmy z kolei atencję tych młodszych. O tym, że „świstaki lubią wiatraki” a „łasice szanują wodne prądnice”, mogliśmy zobaczyć praktycznie wszędzie.
Kampania trafiła do TV, kin, internetu, prasy, obsiała liczne nośniki OOH i social media. Natywnie rozniosła się też po internecie, wzbudzając pozytywne emocje i poprawiając humory. Ot, choćby dzięki dwukrotnej (!) wizycie na popularnym, instagramowym koncie „Make Life Harder”. Tak złożony temat OZE dostał lekką, rozpoznawalną i łatwą do zapamiętania formę.

















