Neuroróżnorodność nadal zbyt często postrzegana jest przede wszystkim przez pryzmat trudności i ograniczeń. Fundacja JiM chciała pokazać inną perspektywę – osoby neuroatypowe mają własny sposób odbierania świata, myślenia i łączenia faktów, który może być ich realną siłą.
Naszym zadaniem było pomóc tej perspektywie przebić się do szerokiego odbiorcy i zbudować komunikację, która nie mówi o neuroróżnorodności z zewnątrz, lecz oddaje głos samym osobom neuroatypowym.
Wyzwanie
Osoby neuroatypowe potrafią dostrzegać rzeczy, które inni łatwo przeoczają, twórczo łączyć pozornie odległe fakty czy wykorzystywać wyjątkowo analityczny sposób myślenia.
Problemem nie jest więc brak potencjału, ale sposób, w jaki neuroróżnorodność bywa postrzegana. Fundacji JiM zależało na odejściu od narracji skupionej wyłącznie na trudnościach i pokazaniu, że inny sposób myślenia, odczuwania i reagowania może być również wartością.
Komunikacja musiała jednocześnie edukować, przełamywać stereotypy i pozostać autentyczna dla osób, których dotyczyła.
Co zrobiliśmy?
Postanowiliśmy pokazać neuroróżnorodność przez prawdziwe historie i doświadczenia osób neuroatypowych.
Bohaterowie kampanii opowiadają o swoich mocnych stronach, pasjach i sposobach patrzenia na świat. Zamiast mówić za nich, oddaliśmy im głos i pozwoliliśmy samodzielnie pokazać, co neuroróżnorodność oznacza w codziennym życiu i pracy.
Kampania została oparta na kreacji wideo i digital, a jej przekaz wzmacniały działania w social mediach, outdoorze i PR. Dzięki temu historia o potencjale osób neuroatypowych mogła dotrzeć do szerokiego grona odbiorców.
„Jestem neuroróżnorodn_” to komunikacja, która nie próbuje sprowadzać ludzi do diagnozy. Pokazuje ich przez to, co potrafią, jak myślą i co wnoszą do świata.
















