Brief od klienta przyszedł! I co dzieje się dalej? Dobra kampania reklamowa rzadko zaczyna się od hasła, spotu czy pomysłu na TikToka. Najpierw trzeba zrozumieć, jaki problem marka chce rozwiązać, do kogo mówi i co właściwie powinno się zmienić po zakończeniu kampanii.
Dopiero później rozkręca się maszyna strategii, kreacji i realizacji. Czasami jej efektem będzie duża kampania 360, innym razem film, aktywacja, działania social media albo połączenie kilku formatów i kanałów. Pokażemy, jak wygląda ten proces z perspektywy agencji reklamowej.
Wszystko zaczyna się od briefu
Brief może pojawić się w ramach przetargu, stałej współpracy z klientem albo jako początek pojedynczego projektu. Niezależnie od sytuacji powinien przede wszystkim wyjaśniać, co marka chce osiągnąć i z jakim problemem przychodzi do agencji.
Cele bywają bardzo różne: zwiększenie sprzedaży, wprowadzenie produktu na rynek, dotarcie do nowej grupy odbiorców, zmiana postrzegania marki czy zbudowanie długofalowej platformy komunikacyjnej. Dobry brief daje agencji punkt startowy, ale nie powinien od razu narzucać odpowiedzi.
Jeśli dokładnie określa problem, cel, grupę odbiorców, ograniczenia i kontekst biznesowy, pozostawia jednocześnie miejsce na znalezienie najlepszego rozwiązania. O tym, co powinien zawierać brief reklamowy, piszemy szerzej tutaj: https://blog.goldensubmarine.com/jak-przygotowac-brief-reklamowy/. Z kolei o tym, jak napisać brief, który inspiruje zamiast ograniczać agencję, tutaj: https://blog.goldensubmarine.com/jak-pisac-inspirujace-briefy-dla-agencji-reklamowej/.
Najpierw problem, później rozwiązanie
Brief trzeba przeczytać bardzo dokładnie. Czasami nawet trochę mu nie ufać, bo klient może przyjść z potrzebą „kampanii w social mediach”, podczas gdy prawdziwym problemem jest na przykład niska znajomość produktu. Może oczekiwać kampanii wizerunkowej, choć największą barierą jest niezrozumienie konkretnej korzyści.
Dlatego jednym z pierwszych etapów jest debrief – rozmowa, podczas której agencja i klient upewniają się, że tak samo rozumieją zadanie. To moment na pytania o cele biznesowe i komunikacyjne, rynek, konkurencję, dotychczasową komunikację, zachowania konsumentów oraz kryteria, według których później będziemy oceniać efekty kampanii.
Nie chodzi o komplikowanie briefu, tylko o precyzyjne nazwanie problemu. Im lepiej zdefiniowany problem, tym większa szansa na prostą i trafną odpowiedź. Szerzej o przełożeniu celu biznesowego na marketing, komunikację i właściwe KPI piszemy tutaj: https://blog.goldensubmarine.com/cele-kampanii-reklamowej/.
Strategia: znaleźć właściwy punkt zaczepienia
Kiedy wiadomo już, jakie zadanie naprawdę stoi przed marką, zaczyna się praca strategiczna. Analizujemy rynek, konkurencję, kategorię i dotychczasową komunikację. Przyglądamy się odbiorcom, ich potrzebom, barierom i zachowaniom, korzystając z dostępnych badań, danych, raportów, doświadczeń klienta oraz wiedzy zgromadzonej przy wcześniejszych projektach.
Nie każda kampania wymaga oczywiście wielomiesięcznych badań. Zakres pracy strategicznej powinien odpowiadać skali problemu, ale efektem tego etapu nie powinna być gruba prezentacja pełna wykresów. Powinna nim być jasna odpowiedź na pytanie: co musimy powiedzieć lub zrobić, żeby osiągnąć założony efekt?
Strategia porządkuje problem i daje kreacji pole, na którym warto szukać pomysłu. Jeżeli sama marka nie ma jeszcze jasno określonego miejsca na rynku, wcześniej warto uporządkować jej fundamenty – szerzej opisujemy ten proces tutaj: https://blog.goldensubmarine.com/jak-stworzyc-pozycjonowanie-marki/.
Insight: dlaczego odbiorcę miałoby to obchodzić?
Jednym z ważniejszych elementów pracy strategicznej jest znalezienie napięcia, obserwacji albo potrzeby, która pozwoli spojrzeć na problem z perspektywy odbiorcy. Sam produkt może mieć dziesięć zalet, ale kampania nie musi komunikować wszystkich. Trzeba znaleźć taki punkt zaczepienia, który połączy to, co istotne dla marki, z tym, co istotne dla człowieka.
W przypadku usługi Firma w aplikacji mObywatel punktem wyjścia było bardzo konkretne napięcie: zakładanie działalności nadal kojarzy się wielu osobom z formalnościami i skomplikowanymi procedurami. Kampania „mObywatel. I firma się kręci!” zamieniła tę barierę w prostą historię o łatwości i płynności działania. Dobra strategia skraca w ten sposób drogę pomiędzy tym, co marka chce powiedzieć, a tym, co odbiorca rzeczywiście chce usłyszeć.
Kreacja: teraz trzeba znaleźć pomysł
Kreacja ma zadanie, które w teorii brzmi prosto: stworzyć ideę łączącą cele marki, strategię i świat odbiorcy. W praktyce na tym etapie zaczyna się najbardziej nieprzewidywalna część procesu, bo nie ma jednego algorytmu prowadzącego do dobrej idei.
Klasyczny team kreatywny tworzą copywriter i art director. Pierwszy jest bliżej słowa, drugi obrazu, ale granica jest umowna – art director może wymyślić najlepsze hasło, a copywriter podsunąć rozwiązanie wizualne. Czasami dobry kierunek pojawia się podczas godzinnej rozmowy, innym razem wymaga kilku dni szukania, odrzucania kolejnych tropów i wracania do punktu wyjścia.
Najważniejsze, żeby nie kończyć pracy na pomyśle, który jest po prostu „fajny”. Idea kreatywna musi rozwiązywać zadanie postawione wcześniej przez strategię i mieć wystarczający potencjał, żeby przełożyć ją na konkretne działania.
Dobrym przykładem jest „Wyzwanie lodu” dla Škody. Punktem wyjścia było pokazanie przewagi napędu 4×4 w elektrycznym Enyaqu, ale zamiast kolejnego filmu o SUV-ie powstała koncepcja spotkania samochodu i bojera na zamarzniętym jeziorze w Laponii. Technologia została w ten sposób przełożona na doświadczenie, które można zobaczyć i poczuć, zamiast tylko o nim opowiadać.
Od idei do platformy komunikacyjnej
Nie każda idea jest jednorazowym pomysłem na jedną reklamę. W przypadku marek prowadzących komunikację przez dłuższy czas warto sprawdzić, czy koncept może stać się platformą komunikacyjną – przestrzenią wystarczająco charakterystyczną dla marki, a jednocześnie pojemną, żeby tworzyć w niej kolejne kampanie i egzekucje.
To szczególnie istotne przy stałej komunikacji, ponieważ dobra platforma pozwala zachować spójność marki bez powtarzania ciągle tej samej reklamy. Zadaniem kreacji nie jest wtedy stworzenie pojedynczego hasła, lecz zasad świata komunikacji: tonu, sposobu opowiadania, języka wizualnego i rodzaju historii, które marka może rozwijać przez kolejne miesiące lub lata.
Tak powstała platforma „Blisko tego, co ważne” dla Banków Spółdzielczych SGB. Punktem wyjścia była bliskość rozumiana nie tylko jako obecność banku w lokalnej społeczności, ale jako znajomość ludzi, ich potrzeb i codzienności. Taka idea daje przestrzeń do opowiadania różnych historii i komunikowania kolejnych produktów bez konieczności wymyślania marki od nowa przy każdej kampanii.
Key visual to dopiero początek
Key visual nadal jest ważnym elementem pracy nad kampanią. Pokazuje język wizualny i pozwala zobaczyć, jak idea będzie funkcjonowała w praktyce, ale współczesna kampania coraz rzadziej daje się zamknąć w jednym obrazie.
Już na etapie rozwijania koncepcji trzeba sprawdzić, czy pomysł działa również jako film, format social media, digital, outdoor, aktywacja czy treść tworzona z influencerem. Dlatego dobra idea powinna być elastyczna, a nie tylko efektowna na jednym slajdzie prezentacji.
Kanały nie powinny być jednak dobierane dlatego, że „wszyscy są teraz na TikToku” albo że marka zawsze kupuje outdoor. Powinny wynikać z zachowań odbiorców, charakteru idei oraz celu kampanii, a sama kreacja powinna od początku uwzględniać kontekst, w którym odbiorca się z nią spotka.
Kampania 360 nie oznacza „wszędzie”
Przez lata pojęcie kampanii 360 często oznaczało obecność marki w możliwie wielu kanałach. Dzisiaj bardziej użyteczne jest podejście, w którym kampania tworzy spójne doświadczenie marki w tych miejscach, które rzeczywiście pomagają osiągnąć cel.
Czasami potrzebny będzie spot, outdoor, digital, social media i influencerzy. Innym razem dwa dobrze dobrane kanały wykonają tę samą pracę skuteczniej. Idea pozostaje wspólna, ale sposób jej wykorzystania powinien odpowiadać specyfice konkretnego medium – film nie musi być ruchomą wersją key visualu, a post w social mediach pomniejszoną reklamą outdoorową.
Kreacja i media powinny być przy tym projektowane razem, ponieważ sposób dotarcia może wpływać na samą egzekucję pomysłu. Więcej o tym, jak łączymy kreację z planowaniem i zakupem mediów, piszemy tutaj: https://blog.goldensubmarine.com/kampanie-reklamowe-z-zakupem-mediow-jak-laczymy-kreacje-ze-skutecznym-dotarciem/.
Aktualne kampanie GoldenSubmarine można zobaczyć tutaj:https://blog.goldensubmarine.com/efektywne-kampanie-reklamowe
Produkcja: pomysł trzeba jeszcze dobrze zrobić
Nawet najlepszy koncept można zepsuć podczas realizacji. Na etapie produkcji do projektu dołączają specjaliści odpowiedzialni za konkretne formaty: producenci, reżyserzy, operatorzy, animatorzy, designerzy, developerzy, specjaliści social media, UX czy technologia – zależnie od tego, czego wymaga kampania.
Część decyzji kreatywnych nadal zapada właśnie wtedy. Scenariusz trzeba przełożyć na plan zdjęciowy, key visual na dziesiątki formatów, pomysł digitalowy na działający produkt, a kreację socialową na zestaw treści dostosowanych do różnych platform. Przy większych kampaniach równie ważne staje się zaplanowanie od razu różnych długości, proporcji i wersji materiałów.
Produkcja filmu reklamowego jest sama w sobie wieloetapowym procesem – od briefu produkcyjnego i preprodukcji, przez zdjęcia, po montaż i postprodukcję. Szczegółowo opisujemy go tutaj: https://blog.goldensubmarine.com/produkcja-filmu-reklamowego/.
Coraz częściej w produkcji wykorzystuje się również narzędzia AI, zarówno przy przygotowaniu materiałów, jak i na różnych etapach postprodukcji. Nie zmienia to podstawowej zasady: technologia ma pomagać w realizacji idei, a nie zastępować jej brak.
Kampania startuje. Praca się nie kończy
Kliknięcie „publikuj” nie jest ostatnim etapem kampanii. Po starcie trzeba obserwować reakcję odbiorców i dane, a w zależności od rodzaju działań analizować zasięg, zaangażowanie, ruch, konwersję, sprzedaż, zmianę wskaźników marki czy inne wcześniej określone KPI.
W kampaniach digitalowych część elementów można optymalizować jeszcze podczas emisji. Można testować kreacje, zmieniać wykorzystanie budżetu, reagować na wyniki poszczególnych formatów i sprawdzać, czy odbiorcy zachowują się zgodnie z założeniami. Przy długofalowej komunikacji wnioski z jednej kampanii stają się natomiast punktem wyjścia do następnej.
Dlatego efekt końcowy powinien być oceniany względem problemu, od którego cały proces się rozpoczął, a nie tylko poprzez liczbę wyprodukowanych reklam. Sam zasięg albo liczba odsłon może być ważnym wskaźnikiem, ale dopiero w kontekście celu mówi, czy kampania rzeczywiście wykonała swoją pracę.
Jak więc powstaje kampania reklamowa?
W dużym uproszczeniu proces można opisać tak: brief → diagnoza problemu → strategia → insight → idea kreatywna → rozwinięcie koncepcji → dobór kanałów → produkcja → emisja → optymalizacja → wyniki. W rzeczywistości rzadko przebiega on idealnie po linii prostej, bo kreacja może spowodować powrót do strategii, możliwości produkcyjne zmienić egzekucję pomysłu, a dane z kampanii podpowiedzieć kolejne rozwiązania.
Tworzenie kampanii jest pracą zespołową, w której strategia, kreacja, produkcja, technologia i media powinny wzajemnie się uzupełniać. Dokładniej etap pomiędzy zaakceptowaniem koncepcji a produkcją opisujemy tutaj: https://blog.goldensubmarine.com/etapy-kampanii-reklamowej/, a samą realizację, emisję i pomiar efektów tutaj: https://blog.goldensubmarine.com/etapy-kampanii-reklamowej-realizacja/.
Ostatecznie nie chodzi przecież o stworzenie spotu, key visualu czy zestawu postów. Chodzi o znalezienie pomysłu, który rozwiązuje konkretny problem marki, dobre przeprowadzenie go przez wszystkie etapy realizacji i sprawdzenie, czy przyniósł oczekiwany efekt.
Przykłady takich realizacji z ponad 20 lat pracy GoldenSubmarine znajdziesz tutaj:











